Język też się zmienia. Co nowego w polskiej pisowni od 2026 roku?
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady polskiej pisowni. Sprawdź kilka najważniejszych zmian i przekonaj się, że język polski nie jest sztywnymi regułami wyrytymi na amen w kamieniu.
„Przecież kiedyś pisało się to inaczej!”
Czasami odpowiedź brzmi: tak. Pisało się.
Język nie jest zamkniętym systemem, którego zasad raz uczymy się w szkole i możemy już nigdy do nich nie wracać. Zmienia się sposób, w jaki mówimy i piszemy, pojawiają się nowe słowa, inne z czasem znikają, a normy językowe są porządkowane i aktualizowane.
Dobrym przykładem są zmiany zasad polskiej ortografii obowiązujące od 1 stycznia 2026 roku. Rada Języka Polskiego wprowadziła je przede wszystkim po to, żeby uprościć i ujednolicić część dotychczasowych reguł oraz ograniczyć wyjątki wymagające od piszących skomplikowanej analizy.
Co się zmieniło? Poniżej kilka małych przykładów:
Warszawianin już wielką literą
Jedną z najbardziej zauważalnych zmian jest zapis nazw mieszkańców miast, dzielnic, osiedli i wsi.
Od 2026 roku piszemy je wielką literą.
Dlatego poprawne są dziś między innymi formy Warszawianin, Zgierzanin, Ochocianka, Mokotowianin, Nowohucianin czy Chochołowianin.
Forma, którą jeszcze kilka lat temu można było poprawić jako błędną, po zmianie normy może stać się właśnie tą właściwą.
„Nie” stało się trochę prostsze
Pisownia „nie” od lat dostarczała wielu wątpliwości. Część zasad obowiązujących od 2026 roku ma je ograniczyć.
„Nie” z odmiennymi imiesłowami zapisujemy łącznie bez względu na ich interpretację znaczeniową. Zniknął tym samym wcześniejszy wyjątek pozwalający w określonych sytuacjach świadomie zdecydować się na zapis rozdzielny.
Uproszczono również zapis „nie” z przymiotnikami oraz przysłówkami od nich utworzonymi.
Łączna pisownia obowiązuje teraz niezależnie od stopnia. Możemy więc pisać między innymi niemiły, niemilszy, nienajmilszy, a także nielepiej czy nienajlepiej.
„Czy by” zamiast „czyby”
Kolejna zmiana dotyczy cząstek -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście występujących po spójnikach.
Obowiązuje zapis rozdzielny, na przykład:
„Zastanawiam się, czy by nie pojechać w góry”.
To jedna z tych zasad, które mogą wyglądać niepozornie, dopóki nie trafimy na nie podczas pracy z tekstem.
Półżartem? A właściwie: półżartem nadal, ale półzabawa już razem
Zmiany objęły również wyrażenia z członem „pół-”.
Wprowadzono łączny zapis między innymi form półzabawa, półnauka, półżartem, półserio, półspał, półczuwał.
Jeżeli jednak mówimy o osobie mającej dwie narodowości lub pochodzenie określane takim połączeniem, zastosujemy łącznik, na przykład pół-Polka, pół-Francuzka.
Ford nie tylko jako marka
Ciekawa zmiana dotyczy również nazw produktów.
Wielką literą możemy zapisywać nie tylko nazwę firmy, marki czy modelu, lecz także nazwę konkretnego egzemplarza.
Dlatego zgodne z obowiązującymi zasadami jest zdanie: „Pod oknem zaparkował czerwony Ford”.
Dla osób piszących teksty marketingowe, artykuły motoryzacyjne, opisy produktów czy materiały firmowe to wcale nie jest drobiazg.
Zmieniają się zasady, ale nie wszystkie naraz
Warto przy tym uważać na internetowe zestawienia zatytułowane „NOWA ORTOGRAFIA 2026”.
Przepisy były przygotowywane przez kilka lat, a jedna z planowanych zmian dotyczących zapisu wielowyrazowych nazw geograficznych została jeszcze w październiku 2025 roku wycofana. Rada pozostawiła w tym zakresie wcześniejsze zasady.
To kolejny powód, dla którego w pracy z językiem warto korzystać z aktualnych źródeł, a nie wyłącznie z infografiki zapisanej dwa lata temu w telefonie.
Od 1 stycznia 2026 roku dokument „Zasady pisowni i interpunkcji polskiej” opublikowany przez Radę Języka Polskiego jest podstawowym zbiorem obowiązujących przepisów ortograficznych i interpunkcyjnych.
Czy to znaczy, że wszystko, czego nauczyliśmy się w szkole, jest nieaktualne?
Absolutnie nie.
Większość polskiej ortografii nie wywróciła się nagle do góry nogami. Zmiany dotyczą konkretnych grup zapisów i w dużej mierze mają je uporządkować.
Ale pokazują coś, o czym łatwo zapomnieć:
poprawność językowa nie jest wiedzą zdobytą raz na zawsze.
Dlatego osoba pracująca zawodowo z tekstem nie może polegać wyłącznie na tym, czego nauczyła się kilkanaście lat temu.
Trzeba śledzić aktualne normy, zaglądać do źródeł i — być może najważniejsze — sprawdzać zamiast zakładać, że „na pewno pamiętam”.
Język żyje. I właśnie dlatego jest ciekawy
Zmiany językowe potrafią irytować. Zwłaszcza wtedy, gdy przez lata pilnowaliśmy jednej formy, a nagle okazuje się, że norma dopuszcza coś innego.
Ale język zawsze ewoluował.
Zmieniają się realia, sposób komunikowania się i potrzeby użytkowników. Norma językowa również nie pozostaje całkowicie nieruchoma.
Moim zadaniem jako korektorki nie jest więc pilnowanie zasad zapisanych gdzieś w zeszycie ze szkoły podstawowej.
Jest nim sprawdzanie tekstu zgodnie z aktualną normą, jego kontekstem i przeznaczeniem — przy jednoczesnym zachowaniu głosu autora.
Bo zasady mogą się zmieniać.
Ale Twój tekst nadal powinien brzmieć jak Ty.
Podstawa merytoryczna dotycząca zmian od 2026 r.: oficjalne komunikaty i „Zasady pisowni i interpunkcji polskiej” Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.
Masz tekst, który czeka na publikację?
Prześlij fragment – zrobię bezpłatną próbną korektę, a Ty zobaczysz każdą moją decyzję, zanim ustalimy zakres i cenę.